Kryminalna Polska: Poznań - zbrodnie nad Wartą
27 lutego 2026 · 1 min ·
Poznań. Miasto kojarzone z Targami, rogalami świętomarcińskimi i legendarnym trykaniem kozłków na ratuszowej wieży. Na pierwszy rzut oka - spokojne, uporządkowane, przewidywalne. Ale to tylko fasada. Bo pod tą mieszczańską powierzchnią, w ciemnych zaułkach kamienic na Jeżycach, w mgłach snujących się nad Wartą i w korytarzach miejskiego magistratu - kryją się historie, które mrożą krew w żyłach.
Polscy autorzy kryminałów doskonale to wiedzą. I od lat z upodobaniem lokują swoje najbardziej ponure opowieści właśnie tutaj, w stolicy Wielkopolski. Zapraszam na spacer po literackim Poznaniu, gdzie za każdym rogiem może czaić się morderca.
Ćwirlej, czyli milicyjny Poznań lat 80.
Jeśli istnieje król poznańskiego kryminału, to korona należy bezsprzecznie do Ryszarda Ćwirleja. Ten były dziennikarz TVP i Radia Merkury stworzył coś, co krytycy ochrzcili mianem "kryminału neomilicyjnego" - gatunek, który sam wymyślił i doprowadził do perfekcji.
Jego kultowa seria "Milicjanci z Poznania" liczy już dziesięć tomów i przenosi czytelników w czasy PRL-u - do świata szarości, kolejek, wódki pitej w godzinach pracy i absurdów komunistycznej rzeczywistości. Wszystko zaczęło się od "Upiorów spacerujących nad Wartą", gdzie wędkarze wyławiają z rzeki zwłoki kobiety bez głowy. Gdy później odnajduje się głowę - okazuje się, że nie pasuje do ciała. Na mieszkańców pada strach, a milicjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego muszą rozwikłać zagadkę.
Bohaterowie Ćwirleja to nie wyidealizowani stróże prawa ze współczesnych seriali. Porucznik Brodziak, chorąży Olkiewicz, kapitan Marcinkowski - to ludzie z krwi i kości, którzy piją za dużo, stosują wątpliwe metody przesłuchań i zmagają się z biurokracją aparatu władzy. Ale właśnie dzięki temu są prawdziwi.
Siła tych powieści tkwi nie tylko w zagadkach kryminalnych. Ćwirlej mistrzowsko odtwarza klimat epoki - poznańskie ulice, kawiarnie, sposób myślenia i mówienia ówczesnych mieszkańców. Dla starszych czytelników to sentymentalna podróż w przeszłość. Dla młodszych - fascynująca lekcja historii.
Joanna Jodełka i fioletowy garbus na Jeżycach
Poznań ma też swoją kronikarkę kryminalną w spódnicy. Joanna Jodełka, absolwentka historii sztuki UAM, zadebiutowała w 2009 roku "Polichromią" i od razu zgarnęła Nagrodę Wielkiego Kalibru - przełamując przy tym wieloletnią dominację mężczyzn wśród laureatów.
Jej bohaterka, psycholog Weronika Król, przemierza poznańskie ulice charakterystycznym fioletowym garbusem. W "Grzechotce" musi zbadać poczytalność młodej kobiety, która budzi się pewnego jesiennego dnia z przerażającą świadomością - ktoś zabrał jej dziecko, wyjął je ze środka jej ciała. Dzieciobójstwo? Porwanie? Handel niemowlętami?
Jodełka pisze inaczej niż męscy autorzy kryminałów. Jej książki są pełne ironii, gier językowych i detali, które zauważa tylko kobiece oko - jak ważne jest dobranie koloru chusty do pomadki albo jak po stanie ubrania mężczyzny można rozpoznać jego stan cywilny. Dla czytelników nieznających Poznania jej powieści mogą być inspiracją do odkrycia miasta. Dla tych, którzy je znają - przyjemnością rozpoznawania miejsc i klimatów.
Darkroom, czyli Poznań z drugiej strony tęczy
W 2007 roku polska literatura kryminalna doczekała się pozycji bezprecedensowej. "Śmierć w darkroomie" Edwarda Pasewicza to pierwszy polski kryminał gejowski - książka, która pokazuje Poznań z perspektywy dotąd nieobecnej w rodzimej prozie gatunkowej.
Listopad 2005 roku. Policja rozpędza zakazany Marsz Równości. Wśród zatrzymanych jest młody gej, Igor. Jego ciało zostanie znalezione tego samego dnia w darkroomie jednej z klubowych knajp w centrum miasta. Gdy śledztwo zostaje umorzone, do Poznania przyjeżdża brat ofiary - komisarz Marcin Zielony, który postanawia na własną rękę odnaleźć mordercę.
Pasewicz, sam związany z Poznaniem poeta i prozaik, nie boi się pisać o środowisku gejowskim bez upiększeń. Jego Poznań jest lepki jak podłoga w podłym pubie, peryferyjny mentalnie, pełen samotności i desperacji. Ale też pełen miłości i tęsknoty za akceptacją. Drugie, rozszerzone wydanie z 2018 roku udowodniło, że ta książka się nie starzeje - wręcz przeciwnie, z każdym rokiem nabiera nowych znaczeń.
Dekada przemocy - Michał Larek i dzikie lata 90.
Poznański literaturoznawca Michał Larek, na co dzień wykładowca UAM prowadzący zajęcia o "Kryminalnym Poznaniu", postanowił sam dołączyć do grona autorów opisujących mroczną stronę miasta.
Jego seria "Dekada" przenosi czytelników w szalone lata dziewięćdziesiąte - czas transformacji, eksplozji przestępczości i moralnego chaosu. W "Furii", pierwszym tomie cyklu, poznajemy Harry'ego - legendę poznańskiej policji ze słabością do alkoholu, pięknych kobiet i niekonwencjonalnych metod przesłuchań. Wraz z posterunkową Katią Domagałą tropi seryjnego mordercę kobiet w podmiejskich lasach.
Larek wychodzi jednak poza sam Poznań. W jego książkach pojawiają się Buk, Podrzewie, Duszniki i niezliczone małe wioski zagubione w lasach niziny wielkopolskiej. To prowincjonalna Polska lat 90., naiwna i łatwowierna - idealne łowisko dla drapieżników.
Osobną pozycją w dorobku Larka są "Martwe ciała" - porażający reportaż napisany wspólnie z byłym prokuratorem Waldemarem Ciszakiem. To prawdziwa historia Edmunda Kolanowskiego, poznańskiego nekrofila i seryjnego mordercy działającego w latach 80. Jeden z ostatnich skazańców straconych w PRL. Historia, która udowadnia, że rzeczywistość potrafi być straszniejsza od fikcji.
Więzień fantazji - czy można trafić za kratki za myśl?
A co, jeśli można trafić do więzienia za słowa, które nigdy nie miały stać się czynem? Jakub Relewicz, poznański adwokat z dwudziestoletnim stażem, w "Więźniu fantazji" opowiada historię Marka Deji - informatyka, który w wigilijny wieczór dzieli się z żoną mroczną fantazją. Dla niego to nieudany żart. Dla niej - powód, by zadzwonić na policję. I tak zaczyna się kafkowski koszmar. Akcja toczy się między poznańskim więzieniem, prokuraturą i sądami. Relewicz zna te miejsca od podszewki - i pokazuje, jak łatwo zwykły człowiek może zostać zmielony przez system, który toczy się własnym, bardzo powolnym rytmem.
Trup w magistracie
Czasem zbrodnia czai się tam, gdzie najmniej byśmy się jej spodziewali. Lilia Łada, dziennikarka, która przez dwa lata pracowała w biurze prasowym prezydenta Poznania, doskonale poznała kulisy funkcjonowania miejskiej administracji. I postanowiła tę wiedzę wykorzystać - w sposób, który zelektryzował lokalne środowisko.
W "Zabójstwie z urzędu" pracownicy Gabinetu Prezydenta przychodzą pewnego ranka do pracy i zastają za biurkiem zwłoki znienawidzonego zastępcy dyrektora. Podkomisarz Młotkowski musi odnaleźć się w labiryncie urzędniczych powiązań, animozji, uzależnień i szemranych związków z biznesem.
To klasyczny, wręcz staroświecki kryminał - bez seryjnych morderców i psychopatów, za to z wnikliwym portretem zamkniętego środowiska, gdzie każdy ma coś do ukrycia. I gdzie nawet najbardziej nobliwe miejsce może stać się sceną zbrodni.
Pierwsze kroki - "Wenus z brązu"
Historia poznańskiego kryminału sięga jednak znacznie dalej. Za pierwszy tekst gatunku uważa się "Wenus z brązu" Piotra Guzy z 1956 roku - powieść wydaną na fali popaździernikowej odwilży. Akcja rozgrywa się na Łazarzu, w przedwojennej kamienicy przerobionej na komunałkę, gdzie podczas towarzyskiego spotkania dochodzi do zagadkowego morderstwa.
Tamta książka, choć dziś niemal zapomniana, zapoczątkowała tradycję. Na następnego poznańskiego kryminalistę trzeba było czekać niemal pięćdziesiąt lat - ale gdy już się pojawili, nadrobili zaległości z nawiązką.
Miasto, które opowiada historie
Co sprawia, że Poznań tak dobrze sprawdza się jako sceneria zbrodni? Badaczka literatury Marta Nowak z UAM zauważa, że miasto na kartach kryminałów przestaje być tylko tłem - staje się pełnoprawnym bohaterem, ze swoją tożsamością i charakterem.
Poznań literacki jest miastem pozorów. Na pierwszy rzut oka czyste, bezpieczne, uporządkowane. Ale za tą fasadą kryje się drugie, tajemne życie. Utrwalony w świadomości mieszkańców podział dzielnic staje się nośnikiem pamięci kulturowej - są miejsca "porządne" i te, gdzie lepiej nie zapuszczać się po zmroku. Są ludzie "z towarzystwa" i ci żyjący na marginesie. A przemoc, gdy już wybucha, jest tym bardziej szokująca, że wydarza się w tak "przyzwoitym" mieście.
Poznań literacki czeka. Z mgłą nad Wartą, z ciemnymi zaułkami Jeżyc, z tajemnicami ukrytymi za fasadami kamienic. I z autorami, którzy potrafią te tajemnice wydobyć na światło dzienne.
Tylko uważajcie, idąc tam po zmroku. W końcu nigdy nie wiadomo, kto czai się za rogiem.
Źródła:
Oficjalna strona Ryszarda Ćwirleja – https://ryszardcwirlej.pl/
Wydawnictwo Czwarta Strona – Michał Larek – https://czwartastrona.pl/autor/michal-larek/
Wydawnictwo EMG – https://wydawnictwoemg.pl/ksiazki/nowosci/smierc-w-darkroomie
Wydawnictwo Miejskie Posnania – https://sklep.wmposnania.pl/
Portal Kryminalny – https://www.portalkryminalny.pl/
TaniaKsiazka.pl – seria Milicjanci z Poznania – https://www.taniaksiazka.pl/seria/milicjanci-z-poznania
Czas Kultury – Kryminał z Poznaniem w tle – https://czaskultury.pl/czytanki/kryminal-z-poznaniem-w-tle/
Poznański Prestiż – Poznań na kartach literatury kryminalnej – https://poznanskiprestiz.pl/kultura/ksiazka/poznan-na-kartach-literatury-kryminalnej/
Kultura u Podstaw – https://kulturaupodstaw.pl/
Zupełnie Inna Opowieść – https://zupelnieinnaopowiesc.com/
Uniwersyteckie.pl – Michał Larek. Kryminalista z UAM – https://uniwersyteckie.pl/kultura/michal-larek-kryminalista-z-uam
Kultura Poznań – https://kultura.poznan.pl/
Głos Wielkopolski – https://gloswielkopolski.pl/
Czytam.pl – Książki z akcją w Poznaniu – https://czytam.pl/t/ksiazki-z-akcja-w-poznaniu